Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem
22 – 27.07.2018
CZAS DO STARTU:

Kaněra obejmuje prowadzenie, kolejna polska drużyna poza wyścigiem

Pomimo tego, że do ostatnich rozstrzygnięć zostały jeszcze dwa etapy, według Michala Kanery, nowego lidera, dzisiejszy etap był kluczowy dla wypracowania bezpiecznej przewagi w klasyfikacji generalnej. Zawodnik z Czech nie rzucał słów na wiatr i od momentu, gdy spiker na starcie wypowiedział słowo „zero” zabrał się za wypracowywanie odpowiedniego „bufora” nad swoimi rywalami. Skutecznie, bo pięciominutowa przewaga na mecie pozwoliła zawodnikowi GHOST MITAS RACING TEAM wyprzedzić dotychczasowego lidera Michaila Utkina. Drugi „na kresce” dzisiejszego etapu był Francuz Arnaud Allemand, który z dużą werwą gonił uciekającego Czecha.  Ostatnie miejsce podium dla doświadczonego Hiszpana. Zawodnik BUFF PRO TEAM początkowo stracił kontakt z dwuosobową pogonią, ale ostatecznie zredukował stratę i zafiniszował jako trzeci.
 
"Mam nadzieję, że oprócz dobrej formy dopisywać będzie mi też szczęście. Chciałbym w miarę spokojnie dowieźć swoją pozycję do końca. Na szczęście mam wsparcie ze strony mojej ekipy technicznej, ale muszę zachować ostrożność. Ten wyścig jest bardzo specyficzny, trudno porównać go z jakimkolwiek innym." powiedział czeski zawodnik.

EZ3A5468
 
Melanie Spath po raz kolejny zanotowała bardzo dobry występ i wydaje się, że już nic nie może zagrozić jej pozycji w klasyfikacji generalnej. Na pewno w utrzymywaniu wysokiego tempa pomaga Irlandce długoletnie doświadczenie na szosie i torze. Niemka Ivonne Kraft, która zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, oprócz stawiania czoła trudom wyścigu musi mierzyć się z jeszcze jedną przeszkodą.
 
"Zmęczenie nóg mi nie przeszkadza, to jest wliczone w koszty uprawiania tego sportu. Bardziej martwi mnie bolący bark, który od jakiegoś czasu utrudnia mi jazdę w wymagającym terenie."  podzieliła się swoimi odczuciami Niemka.

EZ3A5676
 
W rywalizacji drużyn pech nie przestaje prześladować kolejnego teamu, który zasiada(ł) na fotelu lidera wyścigu. Po wycofaniu się drużyny EUROBIKE KACZMAREK ELECTRIC/VIMAR SPECIALIZED, tym razem pech dopadł ROMET RACING TEAM. W przypadku drużyny „czerwono-białych” powodem nieukończenia etapu nie były jednak problemy techniczne, a kraksa Dominika Grządziela na zjeździe z Wielkiej Sowy. Pech ROMETA oznaczał uśmiech losu dla drużyny COLEX RACING TEAM, która objęła prowadzenie w wyścigu. Za plecami Polaków w „generalce” plasują się GAS OP DIE LOLLIE - MTB ARNHEM z Holandii oraz Duńczycy z PRONGHORN RACING 27,5/AARHUS MTB.
 
Etap piątkowy z Głuszycy do Dusznik Zdroju to prawie 75km i 2100 m w pionie. Po tak długim dniu w siodle, ostatni podjazd do Zieleńca będzie prawdziwym sprawdzianem formy i świeżości zawodników.

EZ3A5802